01|16
PL DE UA
spotkanie z koleżanką K.

 

W letni dzień rybakowi z Honsiu

rześki powiew wskazał

czoło nadchodzącego tsunami

 

Któregoś dnia, w styczniu lub w maju wpadłaś do mnie,

całkiem niespodziewanie. O jak wspaniale!

Więc byłaś w Anglii.

Wróciłaś, twoje dziecko, na ekranie telefonu.

Dwa zęby.

Rozpromieniona, w płomieniach włosów, masz ten sam głos.

Umarł Ci ojciec i jeździsz fiatem Punto, ale ogólnie dobrze, a u Ciebie?

U mnie, tak naprawdę to nie wiem, i wspominam nasze

wariackie szczebiotanie na powitanie lata,

odbicia topól w butelce wina na Polach Mokotowskich.

Były jak u Van Gogha, a wino jak Sophia.

Rozpromieniony horyzont, jeszcze nie pogorzelisko,

opalałyśmy się w falach słońca, bez filtru UV.

Uśmiechnęłaś się i spytałaś o przyszłość

i czy się jej boję, bo wiadomo, wszystko może się zdarzyć.

Los nie wybiera.

Aż wreszcie wtedy, wtedy to powiedziałaś,

że masz dla mnie ofertę i to w świetnym pakiecie,

i dla moich przyjaciół też, tylko podaj ich numery telefonów.

Bez drobnego druczku. Mało kosztuje, a spokój,

na lekarza, na rehabilitację i leki też będzie.

Wystarczy podpisać. O tu i tu.

A gdy już znikłaś ostatecznie, usłyszałam tylko szmer

to korzenie topoli

zaczęły gnić. 

 

Wiersz pochodzi z tomu „Atomy”, Wydawnictwo „Zeszyty Poetyckie, Gniezno 2014.

Do góry
Drukuj
Mail

Zajączkowska Urszula[autor]

URSZULA ZAJĄCZKOWSKA (1978, Polska) - ukończyła studia na Wydziale Leśnym SGGW. W 2004 obroniła doktorat z botaniki leśnej. Adiunkt w Samodzielnym Zakładzie Botaniki Leśnej SGGW w Warszawie. Zajmuje się badaniem budowy i życia roślin, szczególnie drzew. Pracuje nad autorskimi projektami filmowymi (absolwentka Akademii Filmu i Tańca na kierunku montaż), bierze udział w artystycznych inicjatywach muzycznych (flecistka). „Atomy” to jej debiut poetycki.